Ghelamco, czołowy deweloper na polskim rynku nieruchomości biurowych, sprzedało jedną ze swoich najnowszych warszawskich inwestycji w rejonie ronda Daszyńskiego – biurowiec VIBE. Nabyła go międzynarodowa firma inwestycyjna Manova Partners. To jedna z największych transakcji, jaką w tym roku odnotowano na rynku biurowym w Europie Środkowo-Wschodniej.
VIBE to wyjątkowy projekt w portfolio Ghelamco – wykorzystujący najnowocześniejsze, ekologiczne technologie i rozwiązania, w pełni skomercjalizowany oraz doskonale wpisujący się w dynamicznie rozwijające się centrum biznesowe Warszawy. Cieszy nas, że docenili go nasi partnerzy z Manova, dla których te aspekty były kluczowe przy wyborze nieruchomości do swojego portfela. Serdecznie gratulujemy im wyboru i jesteśmy przekonani, że VIBE będzie cennym nabytkiem, który przez wiele lat będzie służył wysokiej klasy powierzchnią biurową. Co warto podkreślić, ta transakcja to przykład powrotu corowych inwestorów na polski rynek biurowy, dla których najważniejsza jest jakość projektu w długiej perspektywie inwestycyjnej – mówi Jarosław Zagórski, dyrektor zarządzający Ghelamco Poland.
Ta transakcja odzwierciedla nasze ambicje inwestowania w wysokiej jakości aktywa w najlepszych lokalizacjach. Jesteśmy przekonani o wartości Polski, a w szczególności Warszawy, jako lokalizacji inwestycyjnej. Dzięki przejęciu Vibe A, zarządzamy obecnie pięcioma nieruchomościami biurowymi w Warszawie w imieniu różnych podmiotów i spółek. Jednocześnie rozwijamy naszą dwudziestoletnią historię w Europie Środkowo-Wschodniej. Łącznie zrealizowaliśmy w tym regionie transakcje o wartości ponad 4,1 miliarda euro i zarządzamy portfelem 34 nieruchomości wynajętych w 97 procentach – mówi Katarina Horvathova, szefowa zespołu ds. transakcji w Europie Środkowo-Wschodniej (CEE) w Manova Partners.
VIBE to ostatnia z inwestycji Ghelamco na warszawskiej Woli. Liczący 11 pięter i 15 tys. mkw. powierzchni biurowej budynek powstał w biznesowym centrum stolicy, w narożniku ulic Towarowej i Kolejowej. Zasłynął za sprawą swojego muzycznego DNA i specjalnie skomponowanej dla niego audiosfery, co było pierwszym tego typu zabiegiem w Polsce.